poniedziałek, 5 stycznia 2015

Prolog

Mimo tak wielu granic
ja i tak będę z tobą

Z dwóch różnych krajów.
Z dwóch różnych światów.
Różne tryby życia, zainteresowania.
Różne osoby.
Wydawałoby się, że nigdy się nie spotkacie.
Że się w sobie nie zakochacie.
Że nie zechcecie być razem.
Że wam się nie uda.

Tyle przeszkód, tyle granic, tyle pomyłek.
A ja i tak będę z tobą.

Myślałeś, że nigdy się nie zakochasz. Że jesteś ponad to.
Że jesteś silny i panujesz nad uczuciami.
A potem ta drobna, poraniona dziewczyna wkroczyła twoje życie i musiałeś zweryfikować swoje poglądy.
A ty, naiwny, postanowiłeś, że ją ze wszystkiego wyleczysz.

~*~
Dzień dobry, tu Grin, jeszcze żyję.
Nie wiem, na ile starczy mi weny, czy nie skończę pisania w połowie pierwszego rozdziału. Czy wena nie zabije zbliżająca się gigantycznymi krokami, pierwsza w życiu sesja.
Nie wiem też, co będzie w tym opowiadaniu, jak potoczą się losy bohaterów (zapraszam na podstronę), nic nie wiem.
Ale tego, wracam.
Dzień dobry.

Jak przypadkiem masz ochotę skomentować, w post musisz wejść przez archiwum, po lewej. Przy dłuższych postach wszystko będzie działać normalnie.

3 komentarze:

  1. Toż to mam łzy w oczach, bo wracasz z opowiadaniem, bo Nudeln (wreszcie moje modły zostały wysłuchane i mogę przeczytać opowiadanko o Michcim), bo pani, która ukradła włosy Kubackiemu i ten wzór chemiczny! Cieszę się, że znowu mogę przeczytać coś Twojego i już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału. Wizja Nudelna, który nie chce się zakochać, a się zakochuje i który próbuje zostać superbohaterem dla Ingi bardzo na mnie działa! Będzie świetnie!
    Milion serduszek i milion wenów, kochana! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę czekać z pewnością na nowy!

    OdpowiedzUsuń
  3. po odnalezieniu sekretnego wejścia do krainy komentowania, mogę coś napisać c'nie.
    ale najpierw "pani która ukradła włosy Kubackiemu" >>>>>
    dobra, już.
    po prostu się cieszę, że piszesz coś nowego, ok? nieważne o kim, nieważne gdzie, ważne, że piszesz :3
    czekam na więcej!
    [make-the-moment-last.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń